Redaktorzy i korektorzy, ręka do góry, komu zdarzyło się natrafić w tekście na zaskakujące słowo, pomyśleć sobie, że jest ono błędem albo niefortunnym autorskim neologizmem, zmienić na inne – po czym na wszelki wypadek wyszukać je w Internecie i odkryć ze zdziwieniem, że to jednak regionalizm? 🙋
Zdarza się najlepszym, nam też. I nie ma tego złego, bo zainspirowało nas to do przygotowania dla Was postu o zróżnicowaniu regionalnym polszczyzny, czyli o gwarach i dialektach – a bardziej o tym, jak są postrzegane.
Dzisiejsza polszczyzna ogólna ukształtowała się na podstawie trzech głównych dialektów:
➡️ wielkopolskiego,
➡️ małopolskiego,
➡️ mazowieckiego.
Te z kolei powstały z narzeczy używanych setki, a może nawet tysiąc lat temu przez plemiona zamieszkujące niegdyś tereny obecnej Polski. Różnice językowe między regionami są więc cennym dziedzictwem – świadectwem rozwoju polszczyzny, pozwalającym lepiej rozumieć jej historię.
💡 Mimo to przez wieki często postrzegano lokalne odmiany języka polskiego jako „zepsute”. Jeszcze w PRL-u uważano posługiwanie się nimi za przejaw zacofania i powód do wstydu.
Dziś zwykle myślimy o gwarach i dialektach zgoła inaczej, prawdopodobnie częściowo pod wpływem globalizacji: wiele osób obawia się zanikania niepowtarzalnego charakteru poszczególnych regionów. 🌍 Coraz chętniej interesujemy się więc wszystkim, co lokalne: miejscowymi zwyczajami, tradycjami, a także odmianami języka, i wysoko je cenimy. W Internecie nietrudno znaleźć np. blogi popularyzujące różne gwary.
Ewoluowała też dialektologia. Badacze częściej niż kiedyś zajmują się związkiem języka z miejscową, szczególnie wiejską, kulturą i obyczajowością. Interesuje ich mentalność użytkowników gwar i mechanizmy ich zachowań językowych. Badanie gwar bywa dziś trudniejsze niż dawniej, ponieważ mówiący nimi najstarsi mieszkańcy wsi często kojarzą je z brakiem wykształcenia i niechętnie się do nich przyznają.
I na koniec najbardziej sensacyjna kwestia: czy rzeczywiście gwary wymierają? 🔍
To raczej za mocno powiedziane. Bliższe prawdy jest stwierdzenie, że gwary się przeobrażają i potrzebne staje się pojęcie regiolektu – odmiany przejściowej między gwarą, żargonem a wariantem potocznym języka ogólnego. Powód? Użytkownicy gwar częściej niż kiedyś znajdują się w oficjalnych sytuacjach komunikacyjnych, w których zmieniają kod gwarowy na ogólnopolski. Może on się znacząco różnić od polszczyzny standardowej, ale odbiega też od dotychczas stosowanego.
Zdarzyło się Wam ostatnio odkryć jakiś ciekawy regionalizm? 🤔 Podzielcie się nim w komentarzu!